Linki

+ Linki

w3c


Valid HTML 4.01 Transitional

Ogldasz odpowiedzi wyszukane dla hasa: wątroba USG





Temat: HARMONET-czy któraś stosuje?
Dzis ginekolog przepisala mi harmonet i zrobila to rowniez bez badan. A za 3
tygodnie mam miec zrobione usg watroby i narzadow rodnych i beda wyniki
cytologii, ale o badaniach hormonalnych nie bylo mowy.
Slyszalam ze kobiety o tym samym typie hormonalnym, podobnie znosza te same
tabletki. Znalazlam cechy charakterystyczne poszczegolnych typow. Mi jest
ciezko jednoznacznie okreslic moj, ale sprobuje.
1.kobiety estrogenne
- wygląd zewnętrzny bardzo kobiecy <ciezko powiedziec,jest po prostu kobieca,
ale nie bardzo>
- budowa ciała drobna <tak>
- gruczoły sutkowe duże, okrągłe <nie>
- włosy suche <nie>
- skóra sucha <nie>
- zespół napięcia przedmiesiączkowego nasilony:
nerwowość, płaczliwość <tak>
wzmożone napięcie i bolesność sutków <tak>
-cykl miesięczny
długość cyklu <= 28 dni (śr. 21 - 25) <nie: 28-30 dni>
długość krwawienia 5 - 7 dni <tak>
obfite <nie>
bolesne <bardzo>
- wydzielina z pochwy obfita <tak>
- macica przerost mięśnia macicy, skłonność do mięśniaków <nie wiem>
- inne żylaki <nie>
- tolerancja ciąży nasilone nudności i wymioty <nie wiem, jeszcze w ciazy nie
bylam >
2.kobiety gestagenne
- wygląd zewnętrzny męski <raczej nie>
- budowa ciała męskie proporcje <nie>
- gruczoły sutkowe małe, płaskie <tak>
- włosy tłuste <tak>
- skóra tłusta, ze skłonnością do zmian trądzikowatych <tak>
- zespół napięcia przedmiesiączkowego łagodny:
depresje <nie>
bóle podbrzusza <tak>
- cykl miesięczny
długość cyklu >= 32 dni (śr. 32 - 36) <nie: 28-30 dni>
długość krwawienia 2 - 4 dni - często wtórny brak miesiączki <nie>
skąpe <nie>
niebolesne <nie>
- wydzielina z pochwy skąpa - trudności we współżyciu <nie>
- macica niedorozwój macicy <nie stwierdzono jak na razie>
- inne kurcze łydek <nie>
- tolerancja ciąży duży przyrost masy ciała <nie wiem, jeszcze w ciazy nie
bylam >
Czyli typ estrogenny - 6 na <tak>, a gestagenny - 4 na <tak>
A jak jest u was?
Prosze o odpowiedz.
Pozdrawiam

Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: chora watroba!
radze jak najszybciej przerwac, ja juz sie lecze 5 miesiecy a tu dalej boli i
konca leczenia nie widac, lec na usg watroby i zrob proby watrobowe bedziesz
wiedziala co ci jest. Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: czy MRI pokaze jak jest endometrioza na watrobie
czy MRI pokaze jak jest endometrioza na watrobie
czy ktoras z was robila CT scan albo MRI i czy cos pokazalo czy
warto robic mnie boli u gory kolo watroby USG nic nie wykazuje i sie
zastanawiam czy endo wyjdzie i jest sens ? ja mam uczucie jakby mi
sie cos tam wroslo Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: co myslicie?
kortzol był badany z powodu tego że powiedzialam ze prtzygotowuje się do ciąży.
mialam tez usg wątroby.
nie wiem jak problemy z miesiączka u mamy i siostry ale siostra ma dziecko i
specjlanie o nie się długo nie starała :) Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: borelioza, a kamica woreczka żółciowego
witaj,
ja właściwie nie mam jeszcze diagnozy, tzn. mój przypadek waha się między SM a neuroboreliozą...jeśli chodzi o SM nie spełniam wszystkich wymagań ani diagnostycznie ani objawowo...ciągle, wg lekarzy, "przewijają się" u mnie jakieś "inne wątki internistyczne"...?!
Ale do rzeczy, otóż okazało się całkiem przypadkiem, że mam woreczek żółciowy "do wywalenia" cały w kamieniach, a na USG wątroby trafiłam bo wyszedł mi HCV dodatni...ale, tak jak piszesz o sobie tak i w moim przypadku,wszystkie próby wątrobowe miałam w normie, woreczek też nie dawał żadnych objawów, trafiłam więc do Poradni Chorób Wątroby tam przeszłam kolejne szczegółowe badania, które wykluczyły HCV. Po jakimś czasie lekarz diagnosta stwierdził, że to pewnie BORELIOZA "sfałszowała" moje wyniki, chodzi o obecność HCV. Radzę więc sprawdź ten HCV dla pewności jeszcze raz. A związek boreliozy z woreczkiem żołciowym ? No cóż musieliby się wypowiedzieć lekarze, ale tak jak od nie dawna czytam na forum wynika, że mnóstwo objawów BB nie jest jeszcze poznanych, a więc może? Ja i Ty to może już dwa przypadki?
Ja przeszłam np. zapalenie tęczówki, potem rogówki - nikt nie wyjaśnił przyczyn, ale to już zupełnie inna historia bo każdy z nas pewnie mógły pisać o własnych objawach bez końca...
Wracając do woreczka spotkałam się z dwoma, sprzecznymi opiniami - jedni twierdzą: "jak nie ma objawów nie ruszać", inni, że "nawet jeśli nic się nie dzieje operować bo jak dojdzie do stanu zapalnego to jest problem", a poza tym ciągle straszą, że może się z czasem wywiązać coś gorszego...
Ja na razie nie robię nic... mam za sobą wielokrotne pobyty w szpitalach na neurologii, okulistyce etc., i mam dość szpitali, ale myślę, że skoro się leczysz to może lepiej usunąć i po kłopocie?
pozdrawiam, trzymaj się ! Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: 10-latek z diagnozą: borelioza
Uff...
USG wątroby wyszlo OK. Nie ma żadnego powiekszenia. Pozostałe
wnętrzności też w normie. Jeszcze tylko czekam na wynik prob
watrobowych i morfologie. Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: GGTP-wysokie pomocy!
Magda, powinnas zrobic usg watroby i nie rozpaczaj. Bedzie dobrze, ale trzeba
sprawdzic jak dynamike enzymow po odstawieniu lekow. Mozliwe ze to ten zestaw
tak Ci robi, a mozliwe ze to tylko jeden lek z zestawu. Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: Co sądzicie o preparacie ANRY?
Witam wszystkich.

Widzę że nic się nie dzieje, więc trochę napiszę co słychać u mnie i mojej
mamy. Mama od wczoraj jest w szpitalu. Wczoraj dostała 2 chemię. Jak na razie
czuje się dobrze - nie wymiotuje, ma apetyt. Jest to tym bardziej dziwne, że 18
miesięcy temu miała mdłości i w trakcie i po chemii. A teraz chemia jest
mocniejsza. Włosów zostało jej już niewiele. Ostatnio fatalnie się czuła -
bardzo bolała ją wątroba. W końcu zaciągnęłam ją do zwykłego lekarza i zrobili
usg wątroby. Okazało się że na wątrobie są 2 guzy wielkości ok.30*40 mm. To był
szok. Nie spodziewałam się tego. Pod koniec kwietnia miała robione usg i
wątroba była w porządku - musiały powstać w ciągu ostatniego 1,5 miesiąca.
Żeby było dziwniej - usg z kwietnia wykazało złogi na nerce i woreczku żółciowym
(mama miała nawet wyznaczony termin na operację, bo od czasu do czasu miała
jakieś ataki bólu, ale onkolog nie pozwalał, bo po chemii w ciągu kilku lat nie
powinno być żadnych operacjii). Usg ostatnie nie wykazało już żadnych złogów-
ani na nerce ani na woreczku zółciowym. Wszystko jest w porządku.
Ostatnio bardzo źle się czuła-miała mdłości , przez prawie 3 dni nic nie
jadła,bardzo bolała ją wątroba. No i dowiedziałam się że tak może być podczas
przyjmowania Anry przez osoby chore na nowotwór(przeczytałam książkę
A.Rybczyńskiego) powstają guzy w trakcie kuracji w różnych miejscach,tam gdzie
za jakiś czas mogą być przerzuty- organizm się tak oczyszcza i te guzy ropieją
(w ten sposób są usuwane z organizmu, ale też organizm jest zatruwany toksynami
i jadami nowotworowymi- stąd te złe samopoczucie).Może to trochę pokrętnie
napisałam ale tak to zrozumiałam.
Teraz mama czuje się dobrze.Bóle minęły, za jakiś czas pójdzie prywatnie na usg
i zobaczymy co z tymi guzami. Myślę,że też ich już nie będzie - jak tego
porzedniego.Ale pewnie znowu gdzieś się coś pojawi.

Chyba trzeba mieć mocne nerwy w trakcie kuracji albo z czasem przyzwyczaimy się
do pojawiających się i znikających guzów...

Pozdrawiam serdecznie. Anna
Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: CMV w 2 trymestrze?Pomocy.
Wiem,ze nie powinnam zawracac glowy i siac paniki zanim nie zrobie odpowiednich
badan. Tak sie sklada,ze w tym okresie o ktorym mysle,bylam przeziebiona,bolalo
mnie gardlo,dosc dlugo mialam podwyzszona temp i strasznie bolal mnie brzuch
(watroba,promieniowla na plecy ,wszystkie wnetrznosci bolaly ,nie moglam sie
ruszac,normalnie funkcjonowac). Zrobilam bad.(transaminazy + inne+ USG
watroby).Podejrzewano ,ze to cholestaza ciezarnych. USG wyszlo Ok,transaminazy
podwyzszone,dostalam odpowiednie leki. Teraz wszystkie badania sa w normie i
teoria o cholestazie poszla w odstawke.
Ja jednak mysle,ze mogalm wlasnie wtedy przechodzic CMV bo mialam wszelkie objawy.
Jestem w 38tc ,ginekolog nie kazal robic badan na CMV. Poniewaz powiedzil,ze on
jest grozny tylko na pocztku ciazy. Robilam badania pod koniec 1 trymestru i
wyszko IgG i IgM ujemne.
Wiem ,ze nigdy nie chorowalam wczesniej na CMV wiec jesli teraz zrobie badania i
wyjda na + ,bede prawie pewna kiedy moglam chorowac.
Strasznie sie denerwuje. Wiem,ze jesli chorowalam to i tak juz tego nie zmienie.
Wiedzac o chorobie,moze pomoge dziecku?
Moze? Bo nie wiem do konca czy to ma jakies znaczenie.
Tzn czy juz w szpitalu by zrobili jej jakies badania stwierdzajace, czy zarazila
sie ode mni? Czy od razu zastasowano by jakies leczenie? Czy i tak czekano by z
tym jak zauwazy sie jakies nieprawidlowoaci w rozwoju?
Dlatego zadaje tyle pytan.
Najbardziej interesuje mnie czy istnieje mozliwosc na calkite zdrowie dla
dziecka nawet jesli w ciazy przechodzilo sie CMV???
Wiem ,ze taka niepewnosc dla mnie jest meczaca. jednak mam gdzies nadzieje,ze to
tylko moja paranoja. Boje sie tych nerwow i lez. jak bede szla na bad. i
odbierala wyniki. Jesli wyjda zle to chyba oszalaeje. Dlatego ciagle odkladam
decyzje o przebadaniu sie. Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: medycyna naturalna dla dziecka
medycyna naturalna dla dziecka
Zastanawiam się, czy i jakie metody medycyny naturalnej można spokojnie
stosować u dzieci. Chodzi mi o poważne choroby, nie o przeziębienia czy
drobne dolegliwości, na które medycyna niekonwencjonalna jest najlepsza (i
zalecana tez przez akademików). Moje dziecko zachorowało 2 lipca na
mononukleozę, bardzo wredną odmianę. Przy okazji USG watroby i śledziony
(powiększone do niebotycznych rozmiarów) wykryto także guza na nerce. Minęło
2 tygodnie, sporo badań, wiele konsultacji w 3 szpitalach i nie ma jasnej
odpowiedzi, czy to rak, czy torbiele. Ponoć bardzo dziwny i niespotykany
przypadek. Homeopatka (nie jestem fanatyczką, łaczę rózne metody, słucham,
uczę się) powiedziała mi, że ona osobiście nie zna żadnej metody naturalnej,
która leczyłaby raka, są tylko metody wspomagające, np. po operacji. Co
prawda na tym forum i w innych wypowiedziach w necie są podowane przykłady
cucownych ozdrowień ale ja jestem sceptykiem. Z drugiej strony chwytam się
wszystkiego. A może jeśli wreszcie okaże się, że to nie jest nowotwór tylko
zbitek torbielowy- już chyba będzie prościej to świństwo usunąć. Miałam 10
lat temu usuwane torbielki na jajnikach. Kiedyś , zupełnie przypadkowo,
usłyszałam jak ktoś powiedział, że torbiele same cofają się, należy im tylko
w tym pomóc. Wtedy nie interesował mnie już ten wątek. Przypomniałam go sobie
po latach, gdy dotyczy mojego synka. Zauważyłam, że na tym forum są zajadli
zwolennicy metod naturalnych i ich ogromni przeciwnicy. Ja nie należę ani do
jednych ani do drugich. Chcę ratować moje dziecko. Tylko albo aż tyle. Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: Jak to było z nami
Witam Cie!

Wiesz, najlepiej bedzie jak meża przyproeadisz na to forum i niech poczyta nasze
historie, to wtedy zobaczy, ze ci co ufali, to najczesciej zle konczyli albo
mieli potem duzo problemow, ktorych miec nie musieli, dlatego nie nalezy nikomu
ufac do konca, bo lekarz to nie Bog.Czasem nawet jak chce dobrze, to mu nie
wychodzi, ludzie sa omylni, a do tego maja czasem zle cechy charakteru.

Nie rozumiem Twojego meza, bo juz gerelanie doświadczył glupoty lekarza
rodzinnego, ktory go doprowadzil do tego stanu, wiec chyba pownien zrozumiec, ze
taka sytuacja jest mozliwa i kolejnym razem jesli nie wezmie sprawy w swoje
rece. Zwroc mu na to uwage, ze lekarz rodzinny ladnie go wyprowadzil..., a
dlatego, ze pewnie tez mu ufal i nie poszedl sam na USG.

USG nie ma co ufac, znam wielu radiologow, ale praktycznie spotkalam sie tylko z
jedynm lekarzem, kobieta radilogiem, ktora jest dobra, reszta lekarzy to bajki
opowiada.
POza tym na USG nie widac za dobrze wody w jamie brzusznej w przypadku raka, bo
jelita same w sobie nornalnie sa w wodzie czesciwo, aby mogly sie poruszac bez
tarcia, wiec jesli na USG widac wode nawet, to nigdy do konca nie jest wiadome,
czy to ta normalna woda czy ta zla, no chyba, ze jest juz jej litr lub wiecej,
ale wtedy to juz nie ma co kogos ratowac.Robcie tomografie, moze cos wiecej wykazac.
Jesli markery rosna, to absolutnie powinniscie na to zwrocic uwage lekarzowi.
Przeswietlnie pluc obowiazkowo co jakis czas, jesli lekarz onkolog nie widzi
powodu do zrobienia tego, to nie nalezy sie bac powiedziec tego, co wam
powiedzial inny lekarz radiolog.
Pluca przeswietlac, USG watroby robic, najlepiej na aparacie z Dopplerem.

Raz jeszcze powtarzam, przyprowadz go na to forum i niech poczyta ile osob ufalo
i poszlo na temten swiat juz. Pewnie, ze rak jest ciezka choroba i wiekszosc
ludzi umiera na niego i nawet gdyby nasi bliscy i tak i tak mieli umrzec, to
gdyby w pore byl rak wykryty, to by zyli moze latami albo zostali calkiem wyleczeni.
Ja niestety moge moja mame ogladac tylko na zdjeciu teraz,nie z winy mamy...
Powiedz mu, ze nie chcesz go ogladac tylko na zdjeciu, a odwiedzac na
cmentarzu.Moze to nim troche potrzasnie, bo to nie sa przelewki.

Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: rak szyjki macicy cd.
Ula, a może zróbcie USG wątroby, co?

Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: Selol!!! Uwaga!!!
Odpowiadam na post.Moj tatus chorowal na niedrobnokomorkowego raka
pluc. Wykryta choroba w najpozniejszym stadium,Prosze poczytajcie
moje wpisy jak to lekarze leczyli tatusia na kregoslup naswietlajac
Go i masujac podczas gdy juz byly to liczne przezuty do kregoslupa.
Zadnego leczenia oprocz usmiezania bolu nie bylo. Na szczescie mial
wspaniala Pania dr. dzieki ktorej chodzil do konca , ladnie jadl ,
bo po prostu nie cierpial. W pazdzierniku znalazlam info o Selolu na
Forum. Z uwagi ,ze od wielluuuuu lat nie mieszkam w Polsce sprawe
zlecilam siostrzyczce najmlodszej( to pod jej opieka sa rodzice
teraz juz tylko mamusia).Tatus bral Selol przez 5 tygodni i to wtedy
wlasnie nastapilo pogorszenie, biegunki od czasu do czasu ,
nastepnie mechaniczna niewydolnosc nerek i nastepnie niewydolnosc
oddechowa. Lekarka ,ktora badala prowadzila Tatusia od poczatku
wykrycia choroby powtarzala ,ze tatus ma silny organizm i pomimo
licznych przezutow(kregoslup, watroba ,zebra) fantastycznie sobie
radzi. Niestety ze wzgledu ,ze lekarze z Plockiej zadnych nadziei
nam nie robili , nie zaproponowali leczenia tylko z dnia na dzien
wypisali do domu mowiac "tatus umiera" postanowilismy zaczac
podawac tatusiowi Selol. Powtzram raz jeszcze ,ze gdy zadzwonilam do
lekarki w poniedzialek 20 listopada 2006 roku i powiedzialam , ze
tatus wlasnie odszesl, byla w ciezkim szoku(widziala tatusia w
sobote wczescniej i w niedziele) i mowila jak to sie tak szybko
moglo stac? a jeszcze w sierpniu, gdzie od lipca naprawde do
listopada tatus mial tomografie glowy, usg watroby co miesiac zadne
nowe przezuty sie nie pojawily i nagle smierc , prawie mozna nazwac
chodzaco. Tatus to wlasnie po zaczeciu brania Selolu zaczal sie
uskarzac na rozne dolegliwosci(zawroty glowy , pozniej zaczely
siniec paznokcie, wspomniane biegunki) mowilismy"tatusiu jak ma
pomoc to trzeba brac , po dluzszym okresie przeyjmowaniaskutki
uboczne powinny minac.Reasumujac "mojemu tatusiowi Selol nie pomogl"
Pozdrawiam i zycze duzo spokoju i sily.
Malgoska Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: kochani
Kolejne badania i leczenie powinien poprowadzić hepatolog - na pewno
zostaną zlecone m.in. bastępujące badania: bilirubina, test antyHBS,
antyHCV, USG wątroby. Być może kolejnym krokiem będzie biopsja
gruboigłowa wątroby.

Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: proszę o interpretację usg j. brzusznej - trzustka
witam Tatiano,
w czy wiez co oznacza takie USG ; watroba znacznie powiekszona, o
podwyzszonej echogenicznosci ???
dzikei za odpowiedz Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: wyniki-bardzo proszę o opinię!!
przepraszam, nie napisałam iz w USG wątroba wyszła powiększona, hiperechogenna,
ziarnista a w rezonansie - wątroba PRAWIDŁOWA - Poza tym nerki w usg
zredukowana szerokośc kory +torbieli a w MR nerki i kora prawidłowej szerokości Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: Witam
Na jakie wyniki czekasz?
Mieliście robione HBV DNA ?
Mój mąż ma 70 kopii wirusa we krwi (HBV DNA) i próby wątrobowe w
normie, USG watroby też ok tak więc zsan na leczenie nie ma. Jak
jest u Was? Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: powrot IBS w 35 tygodniu ciąży
Witaj !!!chyba sie juz kiedys "spotkalysmy " na tym forum .Tym
bardziej mi milo , ze sie do mnie odezwalas .
Mój lekarz prowadzący na razie skłania się w stronę porodu
naturalnego ,ponieważ od początku ciąży raczej nie miałam większych
problemów a ułożenie dziecka jest idealne do porodu naturalnego
czyli głowkowe ...ostatnie 2 tygodnie "moje jelito szaleje " nawet
bardziej niż przed zajsciem w ciaze , wybieram sie do niego na
wizyte w przyszlym tygodniu ...nie wiem co zadecyduje choc mam
wrazenie ze niewiele wie na temat tego schorzenia .Bylam na
konsultacji u innego ginekologa - chirurga ,ktory po zapoznaniu sie
z moja historia choroby ( rowniez z rozpoznaniem gruczolaka badz tez
przerostu guzkowego watroby ) od razu zaproponowal cesarke mówiąc ,
ze tak będzie bezpieczniej .Opinie lekarzy są podzielone ...niby to
co mam na watrobie jest niegrozne ...jedni mowili , ze ciaza moze
spowodowac rozrost i pekniecie tego "czegos" a co za tym idzie
krwotok wewnetrzny ,inni , ze to moze byc zwykly naczyniak i nie ma
powodu do obaw od strony watroby .Wiem , ze sama musze podjąc ta
decyzję ...choć to bardzo trudne .Obawiam się ze podczas porodu
naturalnego moze dojsc do polaczenia bolow porodowych z tymi
jelitowymi i w koncu i tak skonczy sie cesarką albo tez pod wplywem
mocnego parcia pęknie mi to co mam na watrobie a tak trudno bylo to
lekarzom jasno zdiagnozowac ( najdokladniejsza diagnoza bylaby
operacja watroby , ktora moglaby sie okazac zupelnie
niepotrzeba).Jak widzisz moim problemem jest nie tylko IBS , jesli
chodzi o watrobe cala ciaze robilam badania w kierunku bilirubiny i
bylo ok ..nawet sporo ponizej gornej granicy ...teraz przy tych
bolach znowu jest ponad norme ;-( Wybieram sie teraz na USG watroby
i do gastroenterologa na konsultacje ....moze mi podsunie jakies
rozwiazanie albo uspokoi .Ja osobiscie wolalabym rodzic naturalnie z
wielu powodow ....natura wie w koncu co robi ale nie chcialabym
zaszkodzic dziecku - w tym aspekcie cesarka jest najlepszym
wyjsciem .Cesarka z kolei moze spowodowac u mnie jeszcze wieksze
dolegliwosci od strony jelita i tak sobie bladze w rozwazaniach i
nie moge sie zdecydowac .......tez przez pierwsze 3 miesiace
wymiotowalam i mialam wzdecia i zaparcia ale to bylo nic w
porownaniu z tym co jest teraz ...mam takie napady kolki najpierw po
lewej stronie ...potem boli caly brzuch tak , ze trudno to
wytrzymac ..czasem przy tym wymiotuje bo i kwasu teraz znacznie
wiecej niz przy zwyklej zgadze ...Nie mam pojecia co robic ...zostal
mi miesiąc ...jesli te jelita sie nie uspokoją chyba poddam się tej
cesarce bo bede wtedy spokojniejsza o dziecko ....Pozdrawiam
serdecznie Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: Doradźcie w czymś
Wziąłem połówkę asentry a że ona działa antylękowo i dobrze na nerwicę to
przeszło mi niemal wszystko jak ręką odjął.Nie działa na mnie placebo-było tak
kiedyś-lekarz da mi stabilizatyor depakinę i kazał odstawić antydepresant to ja
mu mówię że będę miał zawroty głowy i fatalnie się czuł to on na to że depakina
mi zastąpi antydepresant i dzięki niej nie bdę się źle czuł i
uwierzyłem-niestety po 2 tygodniach nie brania leku antydepresyjnego a brania
depakiny moją wiarę szlag trafił gdy objawy odstawienne a raczej nerwicowe
zaczęły się pojawiać... a wierzyłem lekarzowi że depakina zastąpi cital i nie
będę się źle czuł jak zrezygnuję z citalu i tak nie było mimo że ja uwierzyłem
lekarzowi na serio-także placebo już jakby miałem i nie podziałało-próbowałem
też z witaminą C bo gdzieś wyczytałem że zawroty głowy są spowodowane
najczęściej przez nadmiar histaminy w nerwach a itamina C zabija histaminę
szybko i natycmiast niemal i skoro biorę witaminę C-nie mam nadmiaru
histaminy-nie mam zawrotów głowy i wierzyłem w to a jednak zawroty dalej były i
zwiększały się wraz z sytuacjami nerwowymi dla mnie-np. oprzed wyjściem na dwór
itp.Więc w zasadzie miałem 2 próby placebo które nie działały więc przyczyna
tkwi w samej chorobie-nerwicy zresztą gdzie sobie nie poczytasz znajdziesz że
głównym objawem nerwicy nie musi być ale często są stale trwające zawroty
głowy-zupełnie jak u mojej ciotki u której wykryto nerwicę-ma takie same zawroty
głowy jak ja a jak zaczęła brać antydepresant to zawroty minęły już po kilku
godzinach od 1 dawki i nerwy ustąpiły.Czy robię coś? Tak łapię się za głowę jak
zdam egzamin z prawka ostateczny a za 2 tygodnie mam go,chodzę do dentystki,do
fryzjera,do lekarza po skierowanie na usg wątroby,na usg wątroby,na pobranie
krwi,spotkanie z psychologiem,spotkanie z lekarzem,spotkania z kumplami o ile
mam czas a od 1 czerwca czeka mnie zapierdol bo na 3 uczelnie papiery
zanosić,nerwy,lęki i wogóle a jeszcze nie wiem czy zaraz po zdaniu prawka lekarz
mnie na 2-3 tygodnie nie weźmie do szpitala na Sobieskiego-pewnie tak będzie bo
ja pierdolca dostaję z tych nerwów i lęków a jak sobie pomyślę że będę zmuszony
jeździć i załatwiać to się boję i mam zawroty głowy czy napady paniki;d
Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: Kamienie w nerkach
Pilem wywar 2 miesiace bo nawet mi posmakowalo(ale zalecane jest pic miesiac) i
zapomnialem ze mam kamienia na nerce- przypadkowo przy robieniu usg watroby
lekarz stwierdzil ze nie ma sladu po kamieniu.Mialem kamien 0,5 cm. Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: a co z wątrobą?
Dzięki za odp. byłam ostatnio u lekarza,dostałam skierowanie na
badanie moczo, krwi,cukier i usg wątroby, które nic nie
wykryło.pozostałych jeszcze nie odebrałam, ciekawa jestem czy coś
wykarzą? Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: Lamblia-wywoływacz migren..?
Na migrenę w mojej rodzinie cierpię tylko ja..:(

Migreny pojawiły się w moim życiu jakieś 6 lat temu..

Najpierw były incydentalne..a póżniej coraz częściej..

Najgorsza w nich jest aura,,czyli mroczki...niedowidzenie..cierpnięcie
rak..kłopoty z mową ..koncentracją..itp..

Na początku lekarze kładli to na karb przepracowania..póżniej stresów ( kto
zresztą dziś ich nie ma..:( krążenia..niestrawności....

Z czasem pomyślałam, że traktują mnie jak hipochondryczkę..

Moja migrena często się wiąże z biegunkami...Zaczynam czuć się żle..kłopoty z
mową..aura no i rozstrój żołądka..

Jak w takim fazie trafiłam do lekarza to powiedział, że jest to wirus..:(
=lekarz internista

Neurolog zaś ..nie to typowa migrena z aurą..

Zrobiłam badania w kierunku wątroby..USG jamy brzusznej..wszystko ok..

Lepiej się czuję po ostatniej zmianie leków na Cinie, Panadol extra i IPP-na
trawienie..

Siostra namówiła mnie na badanie w kierunku lamblii..No i w końcu je zrobiłam..

Zobaczę, jak będę się czuła po kuracji..generalnie po siedmiu dniach powinnam
odczuć poprawę..a całe leczenie ma trwać ok miesiąca..

W sumie to nawet się cieszę , że wreszcie wyszło coś nie tak..bo może

po kuracji będzie lepiej..

Do badania skłoniły mnie objawy u mojej córki ( 11 lat )..od września pediatrzy
nie mogą wykryć powodu kaszlu, bóli brzucha i bóli głowy..

Badania zrobiłam jej bardzo dokładne..wszystko ok..a czuje się żle..

Jej wyniki odbieram we wtorek więc na 90 % ma też lamblie..którą i tak trzeba
leczyć kompleksowo u wszystkich członków rodziny..


Może mamy ją od lat..tzn od momentu pójścia jej do przedszkola..bo to generalnie
dzieci sa nosicielami..

A przez ten czas już tak się namnożyły, że ich toksyny zaczęły być bardziej
uciążliwe..


Sama już nie wiem..

Ale same wiecie, jak trudno żyje się z migreną..Przecież musi być jakaś
przyczyna jej wywoływania..

Pozdrawiam :)





Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: Marzenie: jeden lekarz od wszystkiego
Jeden z moich nauczycieli mawiał wąski specjalista - wąski umysł.
Jednym z głównych problemów kształcenia wąskiich specjalistów jest
brak umiejętnościa całościowego spojrzenia na pacjenta. Np. Ostatnio
czytałem dokumentację chorego, który od 5 lat ma niewydolnośc
krażenia po przebytym zawale mięśnia sercowego z obniżenie EF do 25
% i utrzymującym się od tego czasu płynem w jamie osierdziowej i
innych, ponadto ma marskość wątroby. Szczerze mówiąc jest to jeden z
nielicznych pacjentów, u których na karcie widziałem rozpoznanie
cirrosis hepatis i ją ma. Od ponad roku chory z powodu wodobrzusza
jest przyjmowany co miesiąc do specjalistycznego ośrodka
gastrologicznego i ma dokonywane upusty płunu puchlinowego oraz
podawane albuminy. Jakoś nikt nie wpadł na pomosł, aby podjąć próbę
intensyfikacji leczenia niewydolności krażenia. Zamiast tego u
chorego rozpoczęto procedurę kwalifkacji do przeszczepu.
Jeśli chodzi o parametry wątrobowe. USG wątroba mała o nierównych
obrysach - płyn wokół wątroby ( cirrhosis, psudocirrosis)- zachowany
spowolniały przepływ dowątrobowy. Bilirubina 0,6 mg% ; t prot, 15,2
s ( INR 1,2) ; albuminy 4,2 g% , amoniak w normie. Wodobrzusze.
A i powoli narastającę CEA.
Przykładów jednostronnego prowadzenia pacjenta mogę podać więcej.

W większości krajów europejskich lekarz rodzinny prowadzi większość
niepowiklanych przypadków typowych chorób, konsultując się w
przypadkach konieczności specjalistycznej diagnostyki lub problemach
w leczeniu.
Np. W Niemczech lekarz rodzinny często wykonuje gastroskopię, w
Polsce gastrolodzy uważają, że jest to procedura, która powinna być
zarazerwowana wyłącznie dla specjalistycznych jednostek
gastrologicznych ( kliniki i oddziały gastrologii) i najlepiej
wykonywana wyłącznie przez osoby z conajmniej dokoktoratem, a
najlepiej z profesurą. Sorry, ale dla mnie takie podejście to obłęd.
U nas porady specjalistyczne są wyjątkowo tanie, a dla pacjentów z
NFZ za darmo. Nie isteniją żadne procedury regulujące kiedy kierować
pacjentów do specjalistów, a kiedy ich leczyć w POZ. Efektem jest
brak możliwości uzyksania w miare szybkiej porady karidologicznej u
pacjenta wymagającgeo koronarografii, ponieważ miejsca w Poradniahc
są zabukowane przez emerytów po przełużenie leków. Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: badania
Jak byłem na odwyku miałem darmowe badanie wątroby usg ale bardzo dokładne nie
takie jak przeważnie robią. Wyszło, ze mam początki marskości i uszkodzoną żyłę
zwrotna wątrobie.
Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: proby watrobowe
badanie krwi, czyli proby watrobowe?
ile moze kosztowac usg watroby (tak w przyblizeniu)?
dzieki mordeczek.. Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: Byłam u Chinki lekarki
Byłam u Chinki lekarki

najpierw posluchała, co mam do powiedzenia, potem, że powinnam
tradycyjnie interferonem. Kiedy nacisnęłam, i rozluźniła się (to nie
paradoks) powiedziała, że jej nie wolno samej niczego proponować, bo
zioła, które ma nie mają atestu polskiego czasami, choć mają atest
innych krajów, a ją uważa się za znachora. Dała mi kulki mumio
(własne) cztery kulki kurkumy (wątroba podobno lubi słodycze)
powiedziała, żebym jadła mięso chude: wołowinę, kurczaka, indyka, bo
jak jest białko, nie będzie marskości. Poprosiła o usg wątroby
fibroscanem. Przeczytała. Wygniotła mnie, i spytała czy kłujemy czy
akupresura? Wolałam to drugie. Obmacała mi (dobrze piszę) głową,
uciskała, i bolało, powiedziała, że mam nerwicę, uciskała delikatnie
w jakieś punkty, a mnie bolało. To było badanie. Powiedziała, że
nasi lekarze nie rozumieją związku nerwów (nerwicy) z wątrobą
(siedliskiem złości) i żołądkiem, ani związku chorób płuc z
chorobami nerek i odwrotnie. Że leczą tylko jeden organ a to
niedobrze. Xiao obejrzała, spytała, czy nie mam chińskiej ulotki, po
czym powiedziała, że nie zna tej mieszanki. Popratrzyła na moje
wyniki krwi i powiedziała, że mam słabą do średniej odporność.
poprosiła o wyniki OB, zrobienie biochemii po wybraniu mumio (10 dni)
i kurkumy. Dodała, że jednak pani z Krakowa uparła się u niej leczyć
hcv i wyniki się jej poprawiły, może i mnie także. Zaleciła picie
bawarki. A najlepiej koziego mleka. Najlepsze jest oczywiście w
Mongolii. Przykładała blisko ciała w różne punkty ciepłe kadzidło i
pytała czy czuję ciepło. Po tym masażu wstałam jak bez nóg, i ugięły
się pode mną, i dosłownie jak koń, przyklęknęłam na jedno kolano,
już po wyjściu z budynku, - ale umierając przy tym ze śmiechu! Co
nie jest do mnie podobne, wkurzyłabym się normalnie. Teraz czuję się
dobrze. Po kurkumie czuje się jakby fermentowało w ustach,
konkretnie ślina:) Przepraszam, że tak dokładnie piszę. Wzięła 70 zł
(bo zioła) normalnie bierze za wizytę 35 zł. Leczą się u niej znani
miejscowi lekarze i psychoterapeuci też leczą u niej własną depresję
akupunkturą:))) Skutecznie.

No i jak to wygląda? Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: życie z partnerem chorym na hcv?
do wszystkich

bardzo dziękuje za odpowiedzi:)Wyniki usg wątroby wyszły w porządku,
ale to dopiero początek badań.Dam znać jak będą postępy.Trzymajcie
sie ciepło:) Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: FibroScan - czy warto?
> Widzisz tylko może to być równie dobrze problem gastrologiczny
> (jakiś syndrom jelita drażliwego)
może być, nie jest to wykluczone


> albo psychologiczny (nie wiem, jak
> bardzo przejmujesz się HCV i nakręcasz).
raczej nie bardzo, bo żyję normalnie

>I zmień lekarzy.
pracuję nad tym, ale nie wszędzie to jest łatwe

>Właściwie
> żadne leki nie są zabronione, gdy masz wirusa (to nie wirus, a na
> przykład marskość, narzucają ograniczenia, ty, jak się domyślam jej
> nie masz, bo w większości przypadków, coś wyszłoby w USG).
fajnie by było, gdyby to była reguła - a leki niektóre obciążają wątrobę, wg
lekarzy samo USg to za mało żeby ocenić stan wątroby


>Jeśli
> więc w USG wątroba wygląda idealnie, nie wierze w wątrobowe
> przyczyny twoich dolegliwości.
>
oby tak było

> Nic z tego, co napisałaś, nie brzmi przerażająco. Wyniki są niemal
> idealne. Ciekawi mnie twój problem anatomiczny. Czy to znaczy, że
> twojej wątroby nie osłaniają żebra i nie można się pomiędzy nimi
> wkłuć. Lekarze wspierają się USG, a nie celują "na ślepo".
jakby to opisać... między żebrami a wątrobą mam jelita
wątroba jest schowana za jelitami i robiąc biopsję można uszkodzić jelita (usg
nie pozwala ich wystarczająco zobaczyć żeby je ominąć, podobno)

to znalazłam, foto rtg podobna sytuacja jak u mnie, chilaiditi
upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/6c/Chilaiditi_obvious.jpg
opis anomalii en.wikipedia.org/wiki/Chilaiditi_syndrome

tu piszą że faktycznie jest przeciwwskazaniem do biopsji
www.mp.pl/artykuly/?aid=1147
konsultował mnie prof. Simon we Wrocławiu, on zarządził że nie wolno robić biopsji
to podobno specjalista

on kazał mi robić te fibro coś tam, tyle że jak zauważyłam oni nie mają za
bardzo pojęcia o tych badaniach, tak "na zapchaj dziurę" to wszystko

jeszcze jakieś sugestie? Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: renta dla chorych na HCV
Chodzi zapewne o zmiany w przepływie krwi przez wątrobę. Np prędkość i
zaburzenia w żyle wrotnej. Taki rzeczy wykazuje USG. Ale wykonane przez fachowca
od USG wątroby.
Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: Biopsja
Na czczo,rano pobierają krew do badań, czeka cię również usg wątroby przed biopsją a po biopsji musisz leżeć 24 godziny z tego 2 na prawym boku bezwzględnie. Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: WZW typu B - proszę o pomoc - od czego zacząć?
Dziękuję za odpowiedź.

Mama na pewno nadal jest nosicielem tego wirusa bo co kilka lat robi badanie HBS
AG i zawsze wynik jest dodatni. Czyli do tego wystarczą próby wątrobowe i
ewentualnie usg wątroby? Czy te badania już pokażą czy choroba się posunęła? Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: Mam dokladne wyniki biopsji - jestem zaniepokojony
co ciekawsze przy dokladnym USG watroby swierdzono u mnie nie slabe i nie mocne
( srednie stluszczenie) watroby.Nie stwierdzono powiekszeia watroby.
Wiec dlaczego biopsja ukazala taki wynik? czy to jest tylko taki zbieg
okolicznosci bo to jest badanie punktowe? Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: USG wątroby
USG wątroby
Mam pytanie co oznacza w obrazie usg Doppler układ żyły wrotnej:
Zwraca uwagę spektrum przepływu krwi w żż.wątrobowych-dwufazowe.
Pozdarwiam i czekam na odpowiedz. Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: alat-214
HBsAG-Ujemny, RNA-HCV - UJEMNY, DNA-HBV - UJEMNY,
Badanie USG - Wątroba powiększona o wzmożonej echostrukturze
Badanie-TSH 2.92
ASPAT-82, BILI-T - 82 IU/1, OB-17,
RBC-4,24, HGB-12,7 , HCT-37,2 , MCV- 87,9,
dziękuję za pomoc:)
Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: Pytanie do Pana Prezesa
Witam. Jesten po wizycie u lekarza, więc piszę do Pana. PO krótce przypomnę
moją historię od poczatku. O tym, że mam dodatni HBS dowiedziałem się w
listopadzie przy okazji szczepienia na WZW B. Na własną rękę zrobiłem
badania : próby wątrobowe – w normie, badanie USG wątroby w normie, HBE Ag –
ujemne, HCV ujemne. Udałem się do Pani doktor Ćwierz do poradni hepatologicznej
szpitala Jana Pawła, gdzie dostałem skierowanie na badanie HBV DNA jakościowe.
Dziś odebrałem wynik, niestety dodatni. Byłem również na kolejnej wizycie u
Pani doktor i niestety nie udało mi się uzyskać skierowania na badanie
ilościowe. Pani doktor zasugerowała, żeby zrobić to badanie prywatnie lub
poczekać pół roku być może wtedy będzie to refundowane z NFZ. W związku z tą
sytuacją nie wiem co dalej mam robić bo :
1 Nie zrobią mi badania bo mam dobre pozostałe wyniki
2 Nawet gdy zrobię badanie ilościowe na własny koszt, leczenie będzie możliwe
pod warunkiem wysokiego poziomu kopii.
Przeraża mnie fakt, że muszę czekać aż moje wyniki się pogorszą aby lekarze
podjęli decyzję o leczeniu. Czy nie lepiej jest zapobiegać niż leczyć skutki?
Czytałem Pana wypowiedz na forum gdzie wspominał Pan, że lepiej na leczenie
reaguje organizm młody, we wcześniejszej fazie zakażenia.
Mam zatem pytania. Czy wie Pan o przypadkach leczenia pacjentów w podobnej
sytuacji do mojej (HBS+, HBE Ag-, HBV DNA+) ? Czy możliwe jest leczenie za
własne pieniądze? Gdzie można zrobić w miarę tanio badanie HBV DNA ilościowe
(jestem z Krakowa)?

Z góry dziękuję za wszelką pomoc mi udzieloną i pozdrawiam
Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: Wzw B poszukuję ludzi, ktorzy pokonali chorobe
Wzw B poszukuję ludzi, ktorzy pokonali chorobe
Mąz ma dobre wyniki (proby watrobowe dobre, usg watroby super) więc pewnie
nie beda go leczyc. Pozostaje czekanie na to kiedy sie zacznie. Czy mozna
liczyc na cud, na wyleczenie się, pokonanie choroby. Czy komuś się udało? Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: powiekszona watroba a wyniki krwi w normie
powiekszona watroba a wyniki krwi w normie
o czym moze swiadczyc powiekszona w usg watroba 16 cm ,norma to do
12 , jesli wyniki krwi testy watrobowe saw normie? Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: podwyzszone GGT i bol po prawej stronie
nic nie wykazuje na usg watroba okey tylko 1,7 mm polip we woreczku ale lekarz
twierdzi ze to nie od tego Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: naczyniak wątroby - pomóżcie!
naczyniak wątroby - pomóżcie!
Co to jest, jak się leczy? Czy to groźne??? Wczoraj miałam pierwsze w zyciu
USG wątroby i lekarka to znalazła. Wizytę u laekarza mam dopiero w przyszłym
tygodniu.
liv Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: zwloknienie watroby
zwloknienie watroby
usg wykazalo zwloknienie watraby tzw stluszczenie jaki teraz trzeba wyniki
wykonac jest ciagly bol nie moge jesc miesa oprocz tego wykazalo echog. Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: czy to watroba?
moze chociaz ktos powie co mnie teraz moze czekac? bo mysle o usg watroby?
medycyny nie konczylem ale cos mi wyglada ze to bedzie nastepny krok! Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: bola mnie oczy
Mialam robione badanie -USG watroby i jest ok.Mam pytanie-czy ten bol juz
ustapil i czym go wyleczylas? Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: ALAT 79U/I proszę o wskazówki
zrób usg watroby , badanie trójglicerydów , cholesterol , aspat
potem badanie na pasozyty w kale
oprócz tego dieta niskotłuszczowa , wysokobiałkowa , essentiale forte Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: jak często robicie usg?
na każdej wizycie czyli co miesiąc, na początku było co dwa tygodnie
żeby sprawdzić czy ciąża się rozwija, pojutrze mam genetyczne a za
tydzień idę na USG wątroby więc pewnie znów podejrzę maluszka Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: anemia mimo przyjmowania żelaza- któraś tak miała?
sprawdź sobie poziom bilirubiny oraz zrób USG wątroby i śledziony moze to być
również ukryta forma anemii hemolitycznej Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: Cholestaza a kamica w ciąży. Któraś miała tak?
Ja co prawda nie miałam cholestazy w ciąży ale 4 tygodnie po porodzie dostałam
strasznego ataku bólu pod prawą linią żeber, który trwał kilka godzin. Myślałam,
że to jakieś powikłanie po cesarce i poszłam z bratem na pogotowie (mąż został z
dzieckiem w domu). Na pogotowiu chirurg stwierdził, że to pewnie niestrawność i
odesłał mnie na konsultację na ginekologię. Tam pani doktor zbadała mnie i
stwierdziła, że z ginekologicznego punktu widzenia jest wszystko ok, ale jak dla
niej to woreczek żółciowy. Zeszłam z powrotem na ratunkowy, oznajmiłam wynik
badania, ale pan chirurg w dalszym ciągu upierał się przy swoim. Dostałam
zastrzyk z no-spy i ketanolu i wróciłam do domu. Od tej pory ataki bólu
nachodziły mnie co raz częściej, zwykle wieczorem. Były nie do zniesienia,
połączone z torsjami, wymiotami, zimnymi potami itd. W sierpniu poszłam do mojej
lekarki rodzinnej, zleciła USG wątroby i przewodów żółciowych. Okazało się, że
wątroba jest obtłuszczona a w woreczku utworzyły się złogi. Poprzestała póki co
na leczeniu farmakologicznym, ale z każdym dniem było gorzej, mimo zleconej
diety i branych lekarstw zdarzały się ataki trwające nawet kilka dni! Byłam
regularnym gościem u mojej koleżanki pielęgniarki, która aplikowała mi zastrzyki
z nospy i ketonalu, ale w pewnym momencie nawet te leki przestały działać. Na
święta Bożego Narodzenia miałam chyba najgorszy do tej pory atak. Wtedy
zgłosiłam się do chirurga z oddziału naszego szpitala, który po zbadaniu mnie i
wywiadzie zarządził jak najszybszą operację. Miesiąc później wycięto mi woreczek
żółciowy. Od tamtej pory skończyło się piekło, wróciło życie bez bólu. Dzięki
diecie schudłam od dnia porodu 23 kg (choć w ciąży przytyłam "tylko" 13 kg).
Przyczyną moich problemów, jak się dowiedziałam, była drastyczna zmiana nawyków
żywieniowych w czasie ciąży. Do tej pory mój żołądek był przyzwyczajony do diety
ciężkostrawnej, smażonego, słodyczy itd. W ciąży starałam się jeść mniej
ciężkich potraw, jadłam więcej owoców i piłam dużo soków przecierowych. W ten
sposób mój organizm zareagował na tą rewolucję żywieniową. Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: wirus HBS
jestem nosicielka wirusa hbs,mam trojke dzieci,jesli chodzi o ochrone maluszka
to zaraz po urodzeniu podaje sie mu specjalna szczepionke immunoglobuline
(musisz dowiedziec sie czy szpital w ktorym bedziesz rodzic posiada te
szczepionke bo nie wszystkie maja i wtedy bedziesz musiala sama ja zdobyc np w
szpitalu zakaznym ,jest darmowa musisz tylko pokazac ze masz hbs +)jako
nosiciel powinnas byc pod opieka poradni hepatologicznej wizyty tam ograniczja
sie do badan kontrolnych co pewien czas:proby watrobowe,usg watroby,niektorzy
lekarze przepisuja lek wspomagajacy prace watroby niejaki essentiale forte(ja
np nie biore bo moja pani doktor mowi ze nic mi to nie da i tak)przykazania
dostalam takie:nic smazonego,zadnych fast foodow,zero alkoholu nawet piwa(ja np
nie stosuje sie do tego scisle bo jak tak zyc ale to osobista sprawa)czy mozna
wyleczyc?watpliwe,czasem mozna "zgubic" ten wirus lub leczy sie go interferonem
ale jesli ma sie go od kilku juz lat to uwaza sie ze przujal on juz forme
przewlekla,chociaz jedna pani pisala ze ponoc zgubila go po kilkunastu latach w
co watpie,ja wiem ze go mam od 6 lat,zarazic moglas sie nawet u dentysty lub
podczas jakiegokolwiek innego zabiegu jest to wirus zoltaczki tzw
wszczepiennej,maz moze zlapac od ciebie poprzez kontakt seksualny,zarazic tez
mozesz poprzez krew lub sline,wirus ten moze doprowadzic do raka lub marskosci
(ale nie doluj sie bo wiele innych rzeczy moze prowadzic do innych chorob)moja
pani doktor leczenia choc jestem mloda nie bierze wogole pod uwage sama nie
wiem czy to wynika z doswiadczenia i wie ze nic to nie da czy z jej braku
checi,niektorzy nosiciele zyja z tym wirusem od kilkunastu lat wiec nie
przejmuj sie spokojnie zapisz sie i idz juz po porodzie tak jak i mi kazano
zrobic i tak nic ci to nie da ze pojdziesz teraz a o proby watrobowe zawsze
mozesz poprosic lekarza prowadzacego ciaze on je zleci lub wykonac odplatnie za
niewielkie pieniadze ,proby watrobowe robi sie pobierajac krew wykonuje sie
badanie biochemiczne,sa to dwa czynniki alt i ast obok podawane sa normy jesli
ma sie hbs to czesto te proby sa lekko podwyzszone a o dzidzie sie nie martw
jesli masz jakies pytania odpowiem pozdrawiam Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: MARCOWECZKI CO U WAS
do xsenny
dzięki za inf., już dzwonilam do mojej internistki i jutro jadę na badania i
usg watroby, widzę, że muszę sama sie tym zainteresować, nic mnie nie swędzi
wiec może to nie to, ale lepiej sprawdzić, brrr..... Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: AspAT
Dziękuję za wszelkie informacje, robiłam jej USG wątroby i wszystko jest dobrze
wiec, co to za podwyższenie to nie wiem, za jakiś czas powtórzę jej wynik i też
myslę, by zrobić badanie na lambie. Jeszcze raz dziekuję. Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: ASPAT, ALAT - wysokie!
Acha, u nas usg wątroby wykonane w tymże szpitalu, także było w porządku. Tzn
wynik - wątroba nie jest powiekszona.

Majka Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: Patologiczny oddzial patologii noworodkow i niemowlat - dlugie i dla cierpliwych
Ale ja tez nie nazekam na wszystkie pielegniarki "jak leci". Po pobycie w TYM SAMYM szpitalu ale na oddziale chirurgii ogolnej bylam zachwycona opieka pielegniarska. To bylo w listopadzie i wtedy na forum pisalam tak: " Pielegniarki byly cudowne - oczywiscie za wyjatkiem wiedzmy, ktora odgazowywala mala... Same przychodzily i pytaly czy nie pomoc... Wszystko mi mowily co podaja malej i dlaczego, gdzie ja zabieraja i co beda jej robic... A kiedy okazalo sie ze wszystkie sale przeznaczone dla dzieci z rodzicami sa zajete, to razem z oddzialowa sciagnely mi na sale lozko szpitalne zebym miala gdzie spac... Nie bylo zadnego problemu jesli chodzi o zostawanie rodzicow... Mogli byc przez cala noc bez ograniczen - czasowych i "ilosciowych" tzn. jednoczesnie i mama i tata... Nie faworyzowaly dzieci ktore byly z rodzicami... Kiedy dziewczynka po zabiegu zsikala sie w lozko zmienily jej posciel, daly nowa pizamke i pocieszaly chyba z pol godziny ze nic sie zlego nie stalo..." Zeby nie bylo ze pluje na caly szpital, nie ja pluje "tylko" na konkretny oddzial. Poza tym sama piszesz ze pielegniarki z toba rozmawialy, pocieszaly a tam - zostalam wysmiana i zaszufladkowano mnie jako histeryczke tylko dlatego ze nie przyjmowalam z pokora ich "opieki" tylko sie stawialam majac na wzgledzie dobro dziecka. I wiecie co, wcale nie koniec tej beznadziei - mala miala robione w szpitalu USG watroby i badanie krwi na poziom ALAT i ASPAT a takze wapn i fosforany. Wczesniej bylam z nia w CZD (Centrum Zdrowia Dziecka) w poradni metabolicznej i cos bylo nie tak z badaniami. Tym razem wszystko bylo idealnie w normie a usg wyszlo super, zadnych zmian zapalnych na watrobie. Zadzwonilam do CZD z pytaniem czy na kolejniej wizycie (za tydzien wiec czas od badan szpitalnych nie jest dlugi) tez trzeba bedzie pobierac jej krew skoro wszystko sie unormowalo i jest OK. I wiecie co mi powiedziano, ze TAK bo oni maja swoje laboratorium i swoje wyniki badan i jeszcze dodano ze lekarka musi sprawdzic czy nie ma zapalenia watroby. Na moje pytanie jak bedzie to sprawdzac bo przeciez USG jest w porzadku powiedziano mi ze "recznie". No i gdzie tu dobro dziecka? Co ich obchodzi ze tydzien wczesniej mala byla klota 14 razy - oni maja swoje laboratorium a pani doktor ma wieksze wyczucie w reku niz aparat do USG. Wyc mi sie chce. ANia. Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: MARZEC 2004 część III
Dzień dobry Mamusiom.

Zuziowa_mamo mam nadzieję, że badania Zuzi będą dobre. Zawsze lepiej upewnić
się, że wszystko jest w porządku, niż coś zaniedbać. Napisz koniecznie, jakie
wyniki. I nie dawaj się grypsku.

Kasiu zdrówka życzymy Bartusiowi.

Agnieszko12 bardzo proszę prześlij mi materiały o witaminie D3 na gazetowy lub
a.lepianka@neostrada.pl

Dziękuję bardzo Magdzie [romiszcze] za fantastyczny przepis na ciasto ze
śliwkami, super szybkie i pyszne. , katarek niech szybko przechodzi!

Bardzo zasmuciłam się zdrowiem Michalinki. Wspaniałe jest to, że tyle osób
obchodzi los tej słodkiej dziewczynki i jej rodziców i każdy pomaga jak może.
To bardzo dobrze, że przekazujemy informacje o takich problemach, bo im więcej
osób będzie o nich wiedziało, tym więcej osób pomoże. Mnie np. „olśniło”, że
zamiast kupować Bartkowi kolejną super zabawkę, z której i tak najfajniejsza
będzie jak zwykle metka, to mogę po prostu pomóc innym.
Tata Misi pisał, że powinno się robić wszystkim dzieciom profilaktycznie USG
wątroby i nerek. Co o tym myślicie? Ja chyba poproszę lekarza o skierowanie.

Godiva i Ewuniu, witam Was serdecznie. Śmiesznie, ja poznałam Cię już na forum
kwietniowym, które odwiedziłam, bo Bartek miał urodzić się 20.04, ale też się
pospieszył - 3 tygodnie.

Aaniu79, to po prostu nic nie rób – pomoże, gwarantowane )).

Na spotkanie w Warszawie chętnie się piszemy, jeżeli nadal aktualne. Miło
będzie się zobaczyć.

Pozdrawiam
Agnieszka - mama Bartusia
Bartuś 31.03.2004
Łazienki Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: windows do gier ? zabawne!


Jarosław Sokołowski wrote:
| Mnie zawsze interesuje tylko to, co widzi user ("alokacja pamięci"
| powinna się dokonywać w sposób user-transparent, tzn. system nie
| powinien mi tym głowy zawracać).

Nie przesadzajmy ze zbyt wygórowanymi wymaganiami. W klasycznym MacOS
trzeba było dokonywać ręcznej alokacji pamięci, o ile ktoś chciał na
tym używać jakiegoś fotoszopa.


To prawda, to było źle rozwiązane. Gdyby Classic nie miał wad, nie
byłoby przesiadki na X. Nie jestem Januarym i nie zamierzam ukrywać
złych stron mojego ulubionego systemu.


| zupełnie inny user interface i moje dawne odruchy (np. tego szukam w
| lewym górnym rogu ekranu, a tamtego w tablicach kontrolnych itd.) będą
| nieważne.

To w ogóle paskudna sprawa w GUI. Twórcy zawsze chcą coś usprawnić i
polepszyć z wersji na wersję. To co było białe zrobia jasnoszarym, coś
dodadzą, coś usuną i każą się cieszyć. Jeszcze do tego robią wszystko
by ludzie starszych wersji nie używali, bo to skrypt jabłeczny w starych
źle działa albo przynajmniej helpa mu brak.


Widzę tutaj echa Januarowych dezinformacji.


Z uniksowymi systemami takie ryzyko praktycznie nie istnieje.


Jasne, tyle tylko, że KDE wygląda zupełnie inaczej niż GNOME i nie jest
to tylko różnica między czymś, co było białe a jest jasnoszare.


Zawsze
jeśli w ramach SwCh-KN zmieniamy komputer, to przeniosimy katalog domowy.


Przez proste przeciągnięcie ikonki na ikonkę?


| kupię komputer niby z tym samym systemem co ten poprzedni, ale będzie
| działać zupełnie inaczej. I co mi przyjdzie z tego, że trzustka i
| dwunastnica są takie same, jak już uśmiecha się zupełnie inaczej?

A to już kwestia zamawiającego. Trzeba dobrze określić swoje wymagania:
ma być KDE w wersji takiej to a takiej, a system zostawmy bebechologom.


Wybacz, ale odjeżdżasz teraz w czystą fantastykę - jak kupujesz w
sklepie komputer z preinstalowanym systemem, możliwości wybierania "KDE
w wersji takiej to a takiej" są zazwyczaj poważnie ograniczone.


| A administrator jest wliczony w cenę?

Wszystko zależy od umowy, ale na ogół tak.


I tak jest taniej?


| Nie jestem pewien, czy to konieczne - niektóre aplikacje "carbon"
| działają pod obydwoma systemami jednakowo. Na przykład "Alicję"
| instalowałem pod 9, ale działa pod MOX.

Nie znam tej Alicji, trzeba najpierw obejrzeć trzustkę i wyrostek robaczkowy
oraz zrobić usg wątroby aby cokolwiek orzec. Jeśli to grzeczna dziewczynka,
to może mieć wersję klasyczną i iksowatą wybieraną przez instalator z
cederoma.


Nie. Jest Carbon.


Ale może ona całkiem klasyczna, a pod MOX jest jakoś emulowana?


Nie jest. Carbon.lib pozwala na to, żeby program działał pod obydwoma systemami.


Przy okazji warto przypomnieć, że gdy w Apple zdecydowali się na zmianę
procesora z 68k na PPC, to w pierwszej wersji systemu prawie wszystko
działało w emulowanym 68k. Dopiero później sukcesywnie pisano kod od nowa.


No i?

Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: wskaźniki wątrobowe!?
Dnia Tue, 08 Feb 2005 20:16:19 +0100, maranta1 napisał(a):


| Dnia Tue, 08 Feb 2005 19:35:46 +0100, maranta1 napisał(a):

| |

| Od kilku lat pobolewa mnie wątróbka, nie mocno, ale często.
| (...) wyniki były:
| Alat- 89, Aspat- 58, GGTP- 203.
| Teraz po 2 latach poprosiłam o powtórzenie badań. Wyszło:
| Alat-50, Aspat- 34, GGTP- 170.
| Czy powinnam mieć jeszcze jakieś badania? Jakie?

| tak. czy wykluczono kamicę żółciową? (...)

USG zrobiłam w listopadzie prywatnie (lekarka nie chciała dać skierowania),
poza dużym kamieniem w nerce lewej, małymi w prawej i jakimś guzem na
jajniku nic więcej nie wyszło ;)) Czyli, na USG wątroba wygląda chyba
ładnie.
Czy w takim razie mogę jej takie wyniki krwi darować?


jeśli czujesz dyskomfort (bóle, uczucie pełności, ...) powinno się
coś z tym zrobić. nie chodzi o to, by leczyć wyniki - chodzi o to,
żeby poznać przyczynę złego samopoczucia i jakoś sobie z tym poradzić.

wyniki badań wskazują raczej na uszkodzenie komórek wątroby
charakterystyczne dla kamicy żółciowej a nie dla wirusa. do pełni
obrazu brakuje poziomu fosfatazy zasadowej i bilirubiny (całkowitej,
                       ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^   ^^^^^^^^^^
wolnej i związanej najlepiej).
wirusowe zapalenie wątroby można wykluczyć dopiero przeprowadzając
badanie serologiczne - zajmują się tym poradnie chorób zakaźnych. w
Twoim przypadku wydaje się ono mało prawdopodobne, gdybyś była moją
Pacjentką zleciłbym jednak wykonanie takich badań.

przyczyną bólu mogą być też kamienie w nerkach, kamica żółciowa
może rozwijać sie oddzielnie, a kamienie w drogach żółciowych mogą być
na tyle małe, że nie do wykrycia przez usg. czy możesz przytoczyć
wynik opis ultrasonografii w pełnym brzmieniu?

czy chorujesz na coś przewlekle, czy przyjmujesz na stałe jakiekolwiek
leki (antykoncepcja doustna)? jak z sercem, czy nie zdarza się, że po
skaleczeniu krwawisz dłużej, niż inni, niż "normalnie"? czy
kiedykolwiek byłaś operowana? czy kiedykolwiek miałaś przetaczaną
krew? czy w przeszłości nadużywałaś alkohol? czy masz nadwagę? czy
wśród Twoich krewnych zdarzały się podobne do twoich problemy zdrowotne?
czy kiedykolwiek zdarzyło sie, że Twój mocz był ciemny a stolec jasny?
(to typowe dla obecności kamienia blokującego odpływ żółci). czy
nikt nigdy nie zauważył, że jesteś podżółcona?

sprawą trzeba się zająć, zwłaszcza że odczuwasz dolegliwości.
czekam na informacje, pozdrawiam,

piotr

Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: Cholestaza - wesprę rozwieje wątpliwosci, jak moge
Nie wiedziałam, że to właśnie bilirubina jest najgorsza dla dziecka. A to by
wyjśniało, dlaczego do mojego przypadku lekarze nie podchodzili zbyt poważnie.
Przy takich Alat'ach i Aspat'ach bilirubinę miałam niewiele podwyższoną.
Właściwie to ja sobie sama zdiagnozowałam tę cholestazę na początku 7 m-ca.
Ponieważ wszystko mnie swędziało poczytałam w sieci co to może być, zrobiłam na
własną rękę próby wątrobowe io z gotowymi wynikami poszłam do lekarza "dzień
dobry mam cholestazę". Wyniki były na poziomie 200 (cały czas mówię o Alat i
Aspat, bo kwasy i bilirubina nie dawały wyników, które zapamiętałam) - kazał
jeść sylimarol i stosować dietę. Niestety po 2 tyg. ścisłej, naprawdę
drastycznej diety próby wzrosły do 400, a kiedy trafiłam do szpital to były już
600. Od razu włączono 2 razy dziennie dożylnie glukozę (500 ml) z wit C i
jakimś lekiem którego nie mogę sobie przypomnieć, a po USG wątroby, które nic
nie wykazało - Esselive (chyba tak się to pisze) i Cholamid (który położne
myliły z Cholestilem i musiałam im zwracać uwagę, że skład chemiczny tych leków
jest różny). W ogóle mój pobyt w szpitalu to był jeden wielki stres, płacz i
bezsilność wynikająca z podejścia personelu (bagatelizowanie problemu), ale
wiedziałam, ze muszę wytrwać dla dobra dzieci, bo miałam przeczucie, że będzie
im potrzebny oddział neonatologii, a w żadnym innym szpitalu w okolicy takiego
nie było. Z perspektywy czasu wiem, ze dobrze zrobiłam. Miałam żal do lekarz,
że nie zaczekali jeszcze tygodnia z cc (mimo ogromnego swędzenia
wytrzymałabym), bo dzieci po godzinie od cc trafiły na patologię noworodka z
problemami oddechowymi. Bardzo szybko się pozbierały. W drugiej dobie odłączono
im tlen, w 4 zaczełam je karmić piersią, a w piątej dostałam do sali gdzie
położne przychodziły dać im antybiotyk do wnflonu, wieczorem wykąpać i tyle
miałam pomocy. Pierwszej wspólnej nocy nie zmrużyłam oka bo się bałam, ze
przestaną oddychać, a ja nie zauważę.
A to wszystko własnie przez tę cholerną cholestazę, która w literoturze
fachowej wygląda bardzo groźnie, a w rzeczywistości jest okropnie
bagatelizowana.
Jedno wiem na pewno. Jeżeli uda mi się ponownie zajść w ciążę, to od początku
może nie drastyczna dieta, ale na pewno bez dużych obciążeń dla wątroby,
regularne badania i jeśli już pojawi się to świństwo, a nie będzie innych
problemów - na pewno nie pozwolę się położyć do szpitala. Nawet jeśli będą
konieczne kroplówki, to mam za płotem pielęgniarkę, która wkłuje mi wenflon, a
resztę potrafię zrobić sama (nauczyłam się w szpitalu kiedy nie mogłam się
doprosić położnych zajętych piciem kawy, zeby mnie podłączyły lub odłączyły).
Dieta domowa też znacznie różni się od tego co dostawałam w szpitalu. A to 1
ktg dziennie ...? Co ono daje robione wieczorem jeśli dziecku coś stałoby się
rano?
Co o tym wszystkim myslicie? Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: Służba zdrowia
Służba zdrowia
Na początek trzy kwiatki tylko z poletka najbliższej rodziny, doświadczone na
własnej skórze. Chronologicznie:
Przykład pierwszy:
Trzyletnia Julka kaszląca nieustająco, czterech lekarzy, pięć syropków, dwa
antybiotyki. Na sugestje mamusi, czyli moje, że to koklusz być może, zbywano
nas odęciem ust i wzruszeniem ramion. Dopiero kategoryczne żądanie zbadania
krwi dziecka pod kątem kokluszu poskutkowało wynikiem pozytywnym i
dwutygodniowym pobytem w szpitalu. Info dla młodszego pokolenia: koklusz to
dość niebezpieczna zakaźna choroba wieku dziecięcego, obecnie szczepiona, ale
jak widać jeszcze czzsami występująca.
Przykład drugi:
Małżonek, jako typowy przedstawiciel płci odmiennej, wiecznie czeguś chory;).
Boląca od lat noga z maleńkim znamionkiem na stopie, to być może coś
poważnego. Chodził, chodził i wychodził skierowanie do onkologa. Onkolog na
pierwszy rzut oka zdiagnozował znamionko jako czerniaka, chorobę śmiertelną,
proszę Pana. Zaordynowała biopsję, a do tego prześwietlenie płuc i usg
wątroby, żeby poszukać przerzutów, a co! Spróbujcie sobie wyobrazić
samopoczucie mojego ślubnego. Na nic się zdały moje pocieszenia i pokazywanie
zdjęć prawdziwego czerniaka z prasy fachowej, do których jego znamionko nijak
podobne nie chciało być. Dwa tygodnie wyjęte z życiorysu. Pod koniec i ja
zaczęłam się lekko niepokoić, bo mi się udzielił jego strach. Okazało się, że
znamionko to: znamię młodzieńcze błękitne i nic innego. Lekarz nawet nie
raczył przeprosić. Koniec.
Przykład trzeci.
Julka, cztery dni temu. Odwieziona przez pogotowie do Szpitala Bielańskiego.
W szpitalu długi wywiad, wpisywanie do komputera i kolejny atak, który
dopiero postawił lekarzy na nogi. Po tomografi przepychanka, na który oddział
przyjąć dziecko, nic to, że dziecko w złym stanie, może czekać kilka godzin,
przewożone z kąta w kąt, bo lekarze nie mogą się zdecydować, czy
pediatryczna, czy chirurgiczna. Czujemy się jak intruzi, jak zbędny bagaż.
Na moje błagania o sprawdzenie, czy są już wyniki tomografii, młody lekarz
wzrusza ramionami, dopiero sama znajduję rzeczone wyniki na recepcji, nikogo
one nie obchodzą. Wreszcie oddział i sugerowane przez panią doktor
schorzenie - wyrok. Na następny dzień przewidziane EEG i okulista. EEG
zrobiona cudem, bo od poniedziałku pani idzie na urlop na dwa tygodnie,
okulisty nie było do dziś. Na wyniki EEG trzeba czekać nie wiadomo jak długo,
bo są zawożone do innego szpitala. Na prośbę o dokładniejsze informację,
dostaję odpowiedż, że tylko na prośbę pani doktor badania zrobiono tak
szybko, bo normalnie trzeba czekać tydzień, a jak mi się nie podoba, to mogę
dziecko umieścić w innym szpitalu, nikt jej na siłę trzymał nie będzie. Dziś
Julka została przeniesiona na inny oddział. Cała procedura zapisywania od
początku no i urocze rozmowy z kolejną panią doktor, która bez ogródek
rozmawia o sugerowanej diagnozie przy 14-letniej pacjentce, która wcześniej
niczego nie podejżewała i zdecydowałam, że dopóki badania nie potwierdzą
diagnozy, nie powiemy dziecku, co może, ale nie musi być grane. Koszmar.
Ufff. Ale się rozpisałam, ale trochę przynajmniej wyrzuciłam z siebie
frustracji, bo nie dość, że przeżywam czarną rozpacz matki niepewnej stanu
zdrowia dziecka, to jeszcze muszę, a właściwie musimy być tak traktowani.
Dlaczego ja muszę odpowiadać za złe humory źle opłacanych lekarzy. Oboje z
mężem pracujemy i duża część naszych zaroków idzie na służbę zdrowia. Wszyscy
robią nam wielką łaskę, że nas leczą, diagnozują, przyjmuja. Lekarze w
szpitalu pracują do 12, jak się dowiedziałam, później zostaje tylko jeden
lekarz na dyżurze. Hmmmm. A może ja za dużo jednak wymagam?
Jestem ciekawa jakie macie doświadczenia ze służbą zdrowia u nas i na świecie
i czy ktoś może się pochwalić dobrymi spotkaniami z lekarzami.
Pozdrawiam okropnie zazdrosna o spotkanie Anety i Kwiecienki, ale w nadziei,
że to dopiero początek całej serii spotkań:)
Ps.
Ja też czytam Ptaka nakręcacza i mimo, że nie jestem facetem i nie trawię
romansów książka mi się podoba, a co ciekawe mojej koleżance, którą
zachęciłam też:)
Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: Ciekawostka
otoja1981 napisała:

> Wiesz, nie wiem czy byłaś kiedyś w Stanach-ja spędziłam tam trochę
czasu.

mieszkam w USA od 10 lat

>I wła
> śnie wczoraj rozmawiałam na temat meridii z moją ciotką ze Stanów
i jej koleżan
> ką (koleżanka jest lekarzem, pracuje tam). W Stanach muszą podać
wszystkie możl
> iwe skutki uboczne do wiadomości pacjenta, bo inaczej jak coś się
zdarzy to pro
> ducent zostanie pozwany i pewnie przegra gigantyczne pieniądze.

wlasnie dlatego podalam jako ciekawostke o ile wiecej informacji
jest przy opakowaniu amerykanskim niz polskim czy czeskim, mysle ze
warto dokladnie wiedziec co sie bierze tymbardziej ze na forum co
druga dziewczyna nie rozmawiala nawet na ten temat z lekarzem a
potem padaja podstawowe pytania: co z alkoholem, anytkoncepcja itp.
itd.

> ona wypisuje meridię swoim pacjen
> tom od dobrych dwóch lat i nie miała ani jednej osoby z
jakimkolwiek skutkiem u
> bocznym. Ani jednej!!!

wiesz co, a ja mysle ze nawet jesli miala to te osoby albo same nie
wiedzialy ze dane objawy to skutek uboczny albo nie przyznaly sie o
ile chudly zeby nie stracic jedynej mozliwosci. Poza tym jak juz
pisalam Meridia jest na rzadowej liscie srodkow uzalezniajacych i na
czarnym rynku na pewno mozna na niej niezle zarobic wiec jesli
lekarz wypisze recepte to czemu nie skorzystac? tzn. niektorzy
ludzie na pewno maja takie podejscie, spotkalam sie pare razy z
czyms takim w przypadku kodeiny, ba, sama nie moglam sie opedzic od
chetnych gdy przepisala mi ja dentystka - okazalo sie ze jestem na
to uczulona i koniec koncow wyrzucilam do smieci.

> A u nas na forum? Prawie wszyscy coś mają. Mam taką teorię, że
wielkiej części
> przypadków to reakcje na przeczytanie ulotki.

czesciowo pewnie masz racje, poczytaj kiedys forum dzieciece - az
sie roi od hipohondrykow ))

> Jeśli zaś idzie o hormony tarczycy, to mi meridię przepisał
endokrynolog. Mam n
> iedoczynność tarczycy, oprócz tego biorę hormon tarczycy. Myślę,
że gdyby stoso
> wanie meridii obniżało poziom hormonów, to by mi tego leku nie
przepisał (nawet
> ulotka mówi, że przeciwwskazaniem jest nadczynność).

ja tez mam niedoczynnosc co dopiero okazalo sie niedawno, tez
dostalam na to lek i tak jak pisalam jesli przy braniu Meridii
zaczna mi sie trzasc np. rece lub wypadac nadmiernie wlosy mam
przestac ja brac.

Ta lekarka ze Stanów też
> je przepisuje osobom z niedoczynnością, zresztą tam niedoczynność
i nadczynnośc
> , tak zresztą jak zespół policystycznych jajników i inne rzeczy, z
którymi my b
> iegamy do specjalistów leczy lekarz pierwszego kontaktu.

nie zgodze sie z Toba, tu wszelkie leczenie zalezy od zasobu
portfela, posiadanego ubezpieczenia i wlasniego widzimisie. Akurat
moj lekarz jesli widzi ze problem wyraznie dotyczy konkretnej
dziedziny od razu daje mi informacje do jakiego specjalisty sie
udac. On akurat nie chcial mi przepisac od razu Meridii, najpierw
musialam przejsc rozne badania (np. krew, usg watroby), namawial
mnie na dietetyka i silownie, a dopiero potem podal nazwy kilku
lekow na ktore kazal mi wyszukac informacje i dopiero wtedy, czyli
troche czasu minelo, moglam w koncu upomniec sie o Meridie

> pozdrawiam serdecznie

odpozdrawiam, tez serdecznie
Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: Czy kogos z Was lekarze tez juz spisali na straty?
boss12 napisała:

> Podziel się swoimi doświadczeniami. Może jakiś namiar na lekarzy, którzy cię
> wyleczyli.

Nie wyleczyli mnie lekarze ale naturoterapeuci. Mialem "nieuleczalna" do konca
chorobe zakrzepowa zył (choroba Burgera czy jakos tak) i kilku innych
dolegliwosci.
Namiar moge Ci wyslac
jesli napiszesz do mnie na priv: alexthefirst@interia.pl

> Mnie narazie wysyłają na operację pęcherzyka żółciowego. Walczę,
> lecz jak na razie bez skutku. Może trafiam na nie właściwych lekarzy. Może
> coś
> poradzisz? A tak w ogóle to jakie choroby sobie wyleczyłeś?

Jest kuracja oczyszczania watroby wg ktorej kamienie schodza po wypiciu
oliwy z oliwek i soku z cytryn ale trzeba sie trzymac scisle przepisow.
Kuracja taka jest opisana w ksiazce M Tombaka "Jak zyc dlugo i zdrowo" i
PG Malachowa "Oczyszczanie organizmu i zdrowe odzywianie". Wyglada to <> tak:

sci.pam.szczecin.pl/~fasting/download/KAM_ZOLC.TXT

Sam to robilem raz i zeszlo bloto zolciowe i plesn, kamieni chyba po prostu nie
mialem.

Sa 2 wersje tej kuracji: uproszczona wg dr Huldy Clark i ta opisana w w/w
kiazkach, ktora ja robilem - i to jest ta chyba lepsza wersja.
Problem w tym ze uproszczona kuracja nie konczy sie zwykle najlepiej:

curezone.com/forums/?v=4&o=1&q=0

Mowiac w skrocie: ludzie ja wykonuja a pozniej USG watroby nie wykazuje braku
kamieni. Niektorzy laduja tez ekspresowo na laparoskopii. Podobno jak sie
kamienie gdzies zablokuja podczas schodzenia to mozna nawet umrzec w butach.
Dlatego naprawde nie wiem co Ci doradzic. Mozesz sprobowac skontaktowac sie z
tymi lekarzami z tego linku od kamicy zolciowej (oto link do glownej strony
tej witryny: sci.pam.szczecin.pl/~fasting/ czyli jest to na
Pomorskiej Akademii Medycznej) i pogadac o tych kuracjach i spytac sie ich
czy naprawde byloby jakies ryzyko. Jak "zjedziesz" na sam dol strony to tam
masz do nich mail i telefon.

Jest tez "firma naturoterapeutyczna" od tych ktorzy wydaja ksiazki M Tombaka,
oto link:

www.redakcjaszaman.webpark.pl/

Oni organizuja wczasu/turnusy, podczas ktorych oczyszcza sie watrobe i caly
organizm pod okiem lekarzy. Kosztuje to 1200 zl i nastepny termin jest w
listopadzie.

Tak wiec sprawa jest niestety nieprosta i moze istnieje jakies ryzyko.
Przeczytaj lepiej duzo postow z tego forum (z linku powyzej) i skonsultuj
kuracje z jakims dobrym lekarzem, najlepoiej zeby byl z tytulem naukowym albo
z AM.
Musisz sprawe rozegrac ostroznie zeby uniknac ewentualnych komplikacj (jesli
one w ogole moga sie zdrzayc, nie wiem). Inne wyjscie to po prostu pojsc na
operacje, ale wtedy stracisz woreczek zolciowy.
Pozdrawiam i uwazaj na siebie! Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: Rak prostaty z przerzutami do kości...
Może pociągnę wątek dalej... Dawno u siebie nie pisałam... :)

Biposja potwierdziła nowotwór stercza, Gleason 8.

Scyntygrafia koścca wykonywana w CO Gliwice, wynik: W badaniu
scyntygraficznym wykonanym po dwóch godznach od podania 99 mTc MDP,
obserwuje się ogniska patologicznego gromadzenia znacznika w rzucie
całego kręgosłupa, żeber obustronnie, miednicy, obu kości ramiennych
i udowych. Brak fizjologicznego gromadzenia w rzucie nerek. Wniosek:
obraz o charakterze "super-scan" (rozsiew do wszystkich kości). Jak
odebrałam wynik w Zakładzie Medycyny Nukleranej gliwickiego CO,
usiadłam na pierwszym wolnym krześle i ryczałam jak bóbr. Niby się
człowiek spodziewa, bo po objawach widać było, że jest źle..., ale
ciągle tli się w nim nadzieja, którą taki wynik gasi w mgnieniu
oka! :(

Po scyntygrafii TK midnicy małej. Wynik: w obrębie wszystkich
uwidocznionych kości miednicy dolnego odcinka L/S oraz górnych
części kości udowych widoczne są zlewające się ze sobą ogniska
osteosklerotyczne przemawiające za rozsiewem procesu rozrostowego do
kości. Prostata symetryczna niepowiększona. Wyraźnych cech
naciekania okołosterczowej tkanki tłuszczowej oraz narządów
sąsiednich nie stwierdza się. Węzły chłonne miednicy małej są
niepowiększone.Pęcherzyki nasienne symetryczne, niepowiększone.

I jeszcze nieszczęsne usg wątroby, po którym podejrzewa się
przerzuty do wątroby. Ta wątroba nie daje mi spokoju, o nią się
wszystko rozbija. Myślę, że jak najszybciej musimy zrobić TK,
ponieważ usg nie wykazało konkretnych guzów, ale mówi, że wątroba
jest nieco powiększona, o drobnoziarnistej przebudowie. Może i tak
mogą wyglądać przerzuty, nie wiem... Modlę się, żeby ta wątroba była
czysta, żeby to były zmiany po usunięciu pęcherzyka żółciowego (tata
miał taki zabieg w maju). Boję się tego TK, ale innego wyjścia nie
ma.

Dzięki pomocy Ani Gontchy (Aniu dziękuję!), jestem po rozmowach z Dr
Judą (przemiły człowiek), powiedział, że jeżeli potwierdzą się
przerzuty do wątroby i tata będzie miał dobre wyniki, to może
spróbujemy podać Taxotere. Jest to jakieś światełko w tunelu, ale
czy tata da radę przyjąć chemię? Nie wiem...

Jesteśmy też po konsultacji u docenta Miszczyka w Gliwicach. Ze
względu na to, co powiedział dr Juda, docent narazie nie zdecydował
się na dłuższą radioterapię (wstępnie mówił o naświetlaniu połowy
ciała, ale poczekamy co powie dr Juda), zlecił tylko jednorazowe
naświetlenie przeciwbólowo odcinka L/S kręgosłupa (tam tatę od czasu
do czasu zaboli, zwłaszcza po łupaniu drewna :), to taki typ co nie
da się odciągnąć od roboty!).

Aktualnie tata nie bierze żadnych leków przeciwbólowych, mówi, że
nie czuje bólu... Jak odstawił leki przeciwbólowe - Ketonal i
Tramal - (brał je przez 3 tygodnie i pewnego dnia nie wziął i
stwierdził, że nie boli), to skończyły się obrzęki stóp, więc bardzo
się z tego ucieszył!! :) Miesiąc temu tata miał podany Zoladex i od
miesiąca bierze flutamid, a od wczoraj bifosfoniany (Sindronat 400
mg, 2x2 tabletki). Bierze też żelazo, bo ma trochę słabą hemoglobinę
9,2 i w sumie mam pewną niejasność, bo z tego co przeczytałam na
ulotce Sindronatu, to preparaty żelaza znacznie zmniejszają jego
biodostępność. Muszę to wyjaśnić!

W najbliższych planach wizyta u dr Judy, po niej będziemy wiedzieć
co dalej... Najbardziej cieszy mnie znakomite samopoczucie taty.
Nawet docent Miszczyk jak Go zobaczył, to powiedział, że z
dokumentów wynika, iż powinien zupełnie inaczej wyglądać. Tata ma
znakomity apetyt, ciągle chce coś robić, codziennie zabiera swoje
maleńkie wnuczki na spacer - śmieje się, że jest wózkowym na
etacie! :)) Pod koniec października bardzo chce pojechać za granicę
(siostra ma 30 urodziny), mam nadzieję, że Mu się to uda...! :)

Echhh... rozpisałam się! :) Cieszę się, że jestem na tym forum!
Trzymajcie kciuki, by wątroba okazała się "czysta". Liczę na wasze
wsparcie! :)

Pozdrawiam ciepło...
Gosia

Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: windows do gier ? zabawne!
Pan Wojciech Orlinski napisał:

[...jak system operacyjny instalować...]


Mnie zawsze interesuje tylko to, co widzi user ("alokacja pamięci"
powinna się dokonywać w sposób user-transparent, tzn. system nie
powinien mi tym głowy zawracać).


Nie przesadzajmy ze zbyt wygórowanymi wymaganiami. W klasycznym MacOS
trzeba było dokonywać ręcznej alokacji pamięci, o ile ktoś chciał na
tym używać jakiegoś fotoszopa. Zupełnie nie user-transparent. Wiem, że
z tego MacOSa to system operacyjny jak z koziej dupy harmonijka (dobrze
zacytoawłem?), ale jeśli ktoś od komputera zbyt wiele nie wymagał, to
mogło mu to zupełnie wystarczać.


Otóż jeśli kupię jeden komputer z
MacOS, a potem następny (choćby w ramach SwCh-KN) - to na tym drugim
user interface będzie praktycznie identyczny z tym pierwszym. Tymczasem
jeśli kupię notebooka z preinstalowanym linuksem, a potem następnego
(choćby w ramach SwCh-KN), jest poważne ryzyko, że na tym drugim zastanę
zupełnie inny user interface i moje dawne odruchy (np. tego szukam w
lewym górnym rogu ekranu, a tamtego w tablicach kontrolnych itd.) będą
nieważne.


To w ogóle paskudna sprawa w GUI. Twórcy zawsze chcą coś usprawnić i
polepszyć z wersji na wersję. To co było białe zrobia jasnoszarym, coś
dodadzą, coś usuną i każą się cieszyć. Jeszcze do tego robią wszystko
by ludzie starszych wersji nie używali, bo to skrypt jabłeczny w starych
źle działa albo przynajmniej helpa mu brak.

Z uniksowymi systemami takie ryzyko praktycznie nie istnieje. Zawsze
jeśli w ramach SwCh-KN zmieniamy komputer, to przeniosimy katalog domowy.
Wraz znim przenoszone są wszystkie osobiste preferencje, układ desktopu
czy inne takie. Jeśli jesteśmy przywiązani, to możemy sobie zażyczyć
stary desktopmenadżer do najświeższych podrobów systemowych. Tu nigdy
nie natrafimy na argument, że ta wersja softłeru wyszła już z magazynu
kupić się nie da.


| Ustalmy wspólną wersję i tego się dalej trzymajmy, raz się już udało.
| Dżentelmenom, którzy tylko klikają w ikonki nie godzi się o bebechach
| systemów operacyjnych wypowiadać, bo śmieszne rzeczy z tego wychodzą.

Toteż bebechy zostawiam bebechologom. Kiedy dyskutujemy o pięknie
kobiety, interesuje mnie jej twarz, włosy, sposób w jaki się uśmiecha,
gest jakim poprawia włosy zasłaniające oczy, czyli krótko mówiąc jej
zewnętrzne cechy fenotypowe i behawioralne, ale przecież nie wewnętrzna
morfologia, nie piękno trzustki, dwunastnicy czy wyrostka robaczkowego.


O pięknych kobietach podyskutować zawsze można, temat to wdzięczny i miły.
Na tej grupie przyjęło się dyskutowanie o jednej, niejakiej Maryni. I to
też, mówiąc prawdę, nie o całej. Postaram się zatem zbytnio nie odbiegać
od tematu.

[...i kto za to płaci...]


I za to płacił. Tymczasem w przypadku Linuksa jest takie ryzyko, że
kupię komputer niby z tym samym systemem co ten poprzedni, ale będzie
działać zupełnie inaczej. I co mi przyjdzie z tego, że trzustka i
dwunastnica są takie same, jak już uśmiecha się zupełnie inaczej?


A to już kwestia zamawiającego. Trzeba dobrze określić swoje wymagania:
ma być KDE w wersji takiej to a takiej, a system zostawmy bebechologom.
Może są jakieś powody żeby na tym laptopie zamiast linuksa pracował
jakiś bsd?


| O wymienionych programach nic nie potrafię powiedzieć -- nie znam ich.
| A co do drugiego pytania, to nie widzę problemu. Będzie chciał kupić, to
| kupi. Niektórym kojarzy się to ze słowem wizuchna. Zazwyczaj jednak jest
| wybór i możliwe są inne formy płatności. Później oczywiście administrator
| instaluje te programy.

A administrator jest wliczony w cenę?


Wszystko zależy od umowy, ale na ogół tak. Chyba, że klient życzy sobie
jakoś inaczej, ma tajne dane czy coś takiego.

[...o grobowcach...]


| Trzeba dodać, że instalator programu musi najpierw wymacać, czy ma do
| czynienia z MOXem, czy też z makówą klasyczną.

Nie jestem pewien, czy to konieczne - niektóre aplikacje "carbon"
działają pod obydwoma systemami jednakowo. Na przykład "Alicję"
instalowałem pod 9, ale działa pod MOX.


Nie znam tej Alicji, trzeba najpierw obejrzeć trzustkę i wyrostek robaczkowy
oraz zrobić usg wątroby aby cokolwiek orzec. Jeśli to grzeczna dziewczynka,
to może mieć wersję klasyczną i iksowatą wybieraną przez instalator z
cederoma. Ale może ona całkiem klasyczna, a pod MOX jest jakoś emulowana?
Tego nie wiem.

Przy okazji warto przypomnieć, że gdy w Apple zdecydowali się na zmianę
procesora z 68k na PPC, to w pierwszej wersji systemu prawie wszystko
działało w emulowanym 68k. Dopiero później sukcesywnie pisano kod od nowa.

Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu



Temat: problemy hormonalne, prosze o pomoc!!! [b.dlugie]
Witam!
Na poczatku prosze o wyrozumialosc,poniewaz jest to moj pierwszy post
na grupach!
Prosilbym, aby ktos "kumaty" zerknal na wyniki moich badan i powiedzial
mi, co o tym mysli. Jest to dla mnie o tyle wazne, ze nie chcialbym juz
pozwolic na zadne bledy lekarskie. Mam 23 lata, od wczesnego
dziecinstwa przechodzilem standardowe kontrole lekarskie, oprocz tego
dosyc czeste prywatnie, glownie ze wzgledu na moja znaczna rozwojowa
otylosc, ktorej nijak nie udawalo mi sie pozbyc. Przez 20 lat chodzenia
do roznych lekarzy zaden nie widzial u mnie zadnego problemu, totez
nikt nie wyslal mnie na badania. Po jakims czasie spedzonym w
bibliotekach stwierdzilem, ze musze miec problemy hormonalne. Niedawno
trafilem do lekarza, dla ktrego to bylo oczywiste, totez wyslal mnie na
badania. Do szpitala trafilem z takimi objawami: nienaturalnie okragla,
czerwona twarz wygladajaca jak ksiezyc; znaczna otylosc (przy wzroscie
170cm waze 110kg, jezeli potrzebne sa wymiary, moge to tutaj wkleic);
pomimo stosowania diety i wysilku fizycznego otylosc rosnie, trening
fizyczny daje dokladnie odwrotne rezultaty (sila i masa miesniowa
spada); szerokie,dlugie i gesto rozlozone wisniowe rozstepy od pepka w
dol (niewiele malych powyzej pepka), takie same rozstepy na ramionach i
pod pachami, do teg pachy brazowe, skora bardzo dziwna w dotyku,
rozstepy w znacznej ilosci pojawily sie w b.krotkim czasie kiedy mialem
16 lat; tak samo silne owlosienie calego ciala oprocz twarzy, na ktorej
zarost mam niezwykle rzadki i slaby; konczyny mam cienki i slabe; czuje
ogolne oslabienie, musze spac conajmniej 12 godzin dziennie; moja
maxymalna dzienna aktywnosc to 8 godzin; w wieku 12 lat zatrzymanie
wzrostu, do tego czasu bylem wyzszy od rowiesnikow i duzo od nich
silniejszy; zanik penisa (w stanie wzwodu max 6-7 cm); problemy z
osiagnieciem a szczegolnie z utrzymaniem wzwodu; problemy psychiczne
(szczegolnie silnie kontrastujace zmiany nastroju); dlugie gojenie ran
i wszelkich urazow; mysle ze to wystarczy. Nigdy (ani z polecenia
lekarza ani tymbardziej sam) nie stosowalem zadnych srodkow
hormonalnych, nie bralem narkotykow ani zadnych srodkow chemicznych,
alkohol pije okazjonalnie, jestem palacy od 1718 roku zycia. Ponizej
prezentuje wyniki badan (brakuje wynikow androstendionu i jeszcze
jednego badania, wynik mam otrzymac niebawem):

Rozpoznanie: (poczatkowo byl to zespol Cushing'a) Zespol
nadnerczowo-plciowy

Badania dodatkowe:
Morfologia: Ht:46,1 %, Hb:15,7 g%, E:4,79 T/L, L:7,17 G/L. Plytki
krwi:243 000/mm3
Mocz: odzczyn kwasny, c. gat. 1030, bialko(-), cukier(-), urobiligen
w/n. ket(++++), nabl. pl. poj. wpw., Leu: poj. wpw., sluz obfity.
Jonogram:Na:143 mEq/l, K:4,0 mEq/L, Mg:1,8 mg%.
Poz. mocznika: 20 mg%, kreatyniny: 1,0 mg%, GOT: 27 U/L, GPT: 48 U/L.
Cukier na czczo: 68 mg%.
Cholesterol: 164 mg%, HDL: 45 mg%, TG: 92 mg%.
Testosteron: 3,98 ng/ml (N:2,8-8,0)
DHEAS:824 ug/dl (N:211-492)
Kortyzol rytm dobowy: godz. 6:00 21,0ug/dl, 8:00 11,3ug/dl, 18:00
8,5ug/dl, 20:00 4,7ug/dl
Estradiol: 78pg/ml
TSH: 0.589ulU/ml, (N:0,4-4,0)
EKG:Normogram. Rytm zatokowy miarowy o czestosci 100/min.
24-godzinny pomiar RR:
godz. 9:45 skurczowe:112, rozkurczowe:67, srednie:82, godz.10:43
skurczowe:101, rozkurczowe:66, srednie:78, godz.13:43 skurczowe:146,
rozkurczowe:77, srednie:100, godz.17:43 skurczowe:130, rozkurczowe:65,
srednie:87, godz.18:43 skurczowe:149, rozkurczowe:82, srednie:104,
godz.19:43 skurczowe:115, rozkurczowe:70, srednie:85, godz.20:43
skurczowe:146, rozkurczowe:61, srednie:89, godz.5:30 skurczowe:114,
rozkurczowe:41, srednie:65, godz.7:00 skurczowe:108, rozkurczowe:43,
srednie:65

USG:Watroba prawidlowej wielkosci i echogenicznosci. Pecherzyk zolciowy
cienkoscienny, bez zlogow. Trzustka prawidlowej wielkosci,
echogenicznosci o wyrazneych granicach. Nerka prawa: 10,1x5,2cm,
szerokosc i echogenicznosc miazszu w normie. Nerka lewa: 11,2x5,3cm,
szerokosc i echogenicznosc miazszuw normie. Nadnercze
lewehypoechogeniczne o wym. 32x33x23mm. UKM w normie. Pecherz moczowy
slabo wypelniony. Sledziona w normie.
USG jader:Prawe 34x26x42mm. Lewe: 29x26x49mm. Echogenicznosc jader
prawidlowa.

28.06.2005
ACTH - rytm dobowy:
godz.6:00   13,5
godz.8:00   8,0
godz.18:00  7,5
godz.20:00  3,9

30.06.2005
Kortyzol z DZM: 144,10mg/24h (N:32-243)
17 ketosterydy z DZM: 27,10mg/24h (N:10-25)
10 OH kortykosteroidy z DZM: 12,30mg/24h(N:3-10)

01.07.2005
ACTH - rytm dobowy
godz.6:00   1,3
godz.8:00   0,9
godz.18:00  0,0
godz.20:00  0,0

02.07.2005
kortyzol z DZM: 13,60
17 ketosterydy: 19,70
17 OH kortykosteroidy: 1,60

04.05.2005
kortyzol z DZM: 12,00
17 ketosterydy: 16,00
17 OH kortykosteroidy: 3,70

ACTH - rytm dobowt
godz.6:00   0,0
godz.8:00   0,0
godz.18:00  0,0
godz.20:00  0,0

05.07.2005
kortyzol(S):3,90 ug/dl (N:1,7-16,6)
DHEA - test z synactenem
w. podstawowe:205,5 ug/dl
po 60':236,4 ug/dl
po 120':260,6 ug/dl

kortyzol - test z synactenem
w. podstawowe:4,7
po 60':15,3
po 120':18,0

06.07.2005
Prolaktyna:12,39 ngg/m
Kortyzol(m):111,10mg/24h

Pod tymi wszystkimi wynikami napisano mi jeszcze:
LH:2,24 miU/mL
FSH:3,12 miU/mL

w niektorych miejscach jednostki miar moga byc napisane zle,niestety
tak mam napisane odrecznie,ale nazwy badan i liczby sa czytelne.

Obejrzyj wicej wiadomoci z tematu




Strona 3 z 3 • Wyszukiwarka znalaza 279 wypowiedzi • 1, 2, 3
Szablon by Sliffka (© gwiazdy | www.dagmiian.pl)